Prawo i Sprawiedliwość

Nakło nad Notecią

19 - 04 - 2021

Mój wywiad, rozmawiałem o społecznym sprzeciwie

Grudzień 15 2020 23:06

Jak powszechnie wiadomo, planowana budowa ubojni w Paterku spotkała się z dużym niezadowoleniem społecznym. Sytuacja, w jakiej z dnia na dzień zostali postawieni mieszkańcy zaowocowała ostrym społecznym sprzeciwem. Światło dzienne ujrzała również relacja między władzą a obywatelami, która jak wskazuje skala ich niezadowolenia, wcale nie jest tak dobra, jak próbuje się to na co dzień forsować w przestrzeni publicznej. O tym społecznym konflikcie, ale również o jego przyczynach i możliwych skutkach rozmawiamy z Piotrem Niemczewskim – mieszkańcem Paterka

1. Co spowodowało, według pana, mieszkańcy w sposób spontaniczny a zarazem tak zdecydowany zaprotestowali przeciwko burmistrzowi i radzie miasta, takiego zachowania społeczeństwa nie było w tej gminie od czasu 30 lat?

 Jeżeli mam odpowiedzieć na to pytanie to trzeba się cofnąć do końca lat osiemdziesiątych i początków lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku, kiedy nastąpiła eksplozja i fascynacja z osiągniętej wolności. Z perspektywy czasu wiemy, a ten kto nie przespał lekcji z najnowszej historii wie, że ustalenia Okrągłego Stołu, gruba kreska premiera Mazowieckiego faktycznie wyeliminowały społeczeństwo z udziału w reformach państwa. Szczególnie pozbawiono obywateli udziału w tak zwanej prywatyzacji majątku narodowego. W mojej ocenie było to działanie celowe, ludzi byłego systemu, którzy w porozumieniu ze środowiskami byłej Unii Wolności i Kongresu Liberalno-Demokratycznego dokonali podziału pomiędzy siebie łupów z tak zwanej prywatyzacji majątku narodowego. W tym miejscu chcę podkreślić, że jest to w mojej ocenie największy chichot w dziejach Polskiej historii, że naród który walczył o wolność i demokrację został po zwycięstwie wyeliminowany przez byłych ciemiężycieli oraz części swojego środowiska z udziału w prywatyzacji i reformowaniu Państwa. W wielu samorządach, w tym naszego powiatu, byli działacze PZPR i jej następcy SLD funkcjonują z powodzeniem w przestrzeni publicznej do dnia dzisiejszego.

Czyż nie jest to paradoks, że społeczeństwo, które doprowadziło do niepodległości i wolności narodu zostało przez ludzi byłego systemu i części własnych środowisk sprowadzono do roli lokaja. Żeby ten cały proces można było skutecznie przeprowadzić i utrzymać należało osłabić prawo, wyeliminować zasady i odpowiednio zbudować system prawny, którego celem była ochrona tak zwanych „nowych elit” przed obywatelami. Natomiast skutki tego ponosimy do dnia dzisiejszego. Niestety władze lokalne zaczęły wykorzystywać wolność dla swoich interesów i wąskich grup różnego rodzaju interesu. Obywatel został pozostawiony sam sobie, często pozostając bez pracy, próbując za wszelką cenne utrzymać rodzinę. Brak zasad prywatyzacji spowodował, że podstawą zmian własnościowych było doprowadzenie danego zakładu do sztucznej upadłości, w celu jego przejęcia za bezcen. Jest to moim zdaniem haniebna karta w naszej historii. Społeczeństwo zdawało sobie z tego sprawę, że był to okres nieuczciwej transformacji, gdzie koszty ponosili zwykli obywatele. Celowo nie uchwalono podstawowej ustawy o niegospodarności, gdyż to niegospodarność była głównym źródłem patologii w okresie transformacji. Był to okres, w którym zniszczono przemysł i rolnictwo. Ludzie z dnia na dzień byli wyrzucani na bruk. W miejscowościach podobnych do Nakła, władze samorządowe stały się praktycznie największym pracodawcą co dało możliwość wpływania na niepokornych obywateli. Mieszkańcy zdawali sobie z tego sprawę, że nie są podmiotem, gdyż priorytetem w tym czasie była dla nich walka o byt rodziny i przyszłość dzieci. W bólu milczeli, ale z czasem w społeczności narastał bunt i sprzeciw, bo jednak w miejscowościach takich jak Nakło nie wszystko szło we właściwym kierunku. Dla przykładu młodzież była pozbawiona perspektyw i rozwoju. W momencie, kiedy doszło do pewnej stabilizacji społeczeństwo zaczęło domagać się większego wpływu na kształt społeczno-gospodarczo-ekonomicznego rozwoju gminy. Lekceważący stosunek władz samorządowych do mieszkańców spowodował, że społeczeństwo zaczęło baczniej patrzeć na ręce rządzących, a przy tym dostrzegać nieprawidłowości w działaniach burmistrza i rady. I całe szczęście, że sprawa ubojni w porę ujrzała światło dzienne, gdyż władze próbowały jak najdłużej trzymać to w tajemnicy przed opinią publiczną.

2. Z przebiegu wydarzeń można wywnioskować, że brak jest merytorycznych rozmów władzy ze społeczeństwem Jak ocenia Pan współpracę przeciwników ubojni z miejscowym urzędem gminnym w fazie prac przygotowawczych spornej inwestycji?

Wielu z nas marzyło o mieszkaniu w Paterku budując domy, kupując mieszkania, biorąc kredyty które związały nas z tym miejscem praktycznie do końca życia. W takich niezmiennych warunkach chcemy mieszkać. Przemysł uciążliwy spowoduje obniżenie standardów życia, będzie miał negatywny wpływ na nasze zdrowie oraz obniżenie wartości naszych inwestycji. Dlaczego my mamy z tego rezygnować? W imię czyich interesów mamy z tego rezygnować?

Priorytetem władz samorządowych, które działają w naszym imieniu winno być zabieganie o poprawę warunków bytowych mieszkańców gminy Nakło, a nie nastawianie jednych na drugich, tylko po to, żeby władza mogła realizować własny cel, wbrew naszej woli i przeciwko nam. Na takie zarządzanie gminą się nie zgadzamy. Żeby nie być gołosłownym zwrócę uwagę, że w tym konkretnym przypadku chodzi o próbę budowy ubojni, która miałaby bardzo negatywny wpływ na nasze życie i zdrowie. Władze Nakła próbowały pozbawić nas naszego podstawowego prawa jakimi są konsultacje społeczne. Zwracam uwagę, że obwieszczenia w przedmiotowej sprawie w BIP-ie ukazało się z dużym opóźnieniem, a na tablicach sołeckich dokonano tego dopiero po interwencji mieszkańców. To przelało czarę rozgoryczenia i doprowadziło do tak potężnego wybuchu niezadowolenia, szczególnie w stosunku do burmistrza i rady miejskiej. Warto w tym miejscu przytoczyć słowa burmistrza, które wypowiedziane zostały na spotkaniu związku gmin i powiatu nakielskiego tuż przed wyborami samorządowymi ,,nie zrobię nic wbrew woli mieszkańców gminy". Pytanie co się w tym zakresie zmieniło? Czy była to tylko propaganda wyborcza bez jakiegokolwiek pokrycia? Warto również przytoczyć przykład jaki wpływ ma burmistrz na radę miejską. Na zebraniu wiejskim w Paterku zostało przegłosowanych szereg wniosków, jeden z nich dotyczył cofnięcia uchwał sprzedaży działek pod sporną inwestycję. I tak rzeczywiście się stało tylko, że burmistrz poinformował społeczeństwo o tym za pośrednictwem Radia Nakło dzień wcześniej, zanim rada swoim głosowaniem cofnęła uchwałę. Jest wiele innych spraw, o których społeczeństwo powinno być szczegółowo poinformowane np. w zakresie firm które zgłaszały się do urzędu w celu zakupu działek pod działalność gospodarczą co wpłynęłoby na byt mieszkańców gminy Nakło. Jak wynika z naszej wiedzy dostawały one decyzje odmowne, a gmina utrudnia dostęp do tych informacji.

Gdy wpłynął projekt uchwały obywatelskiej dotyczący zmian w planie przestrzennym szczególnie uregulowania procedur, trybu postępowania w przypadku spraw spornych pomiędzy urzędem a obywatelami oraz ograniczeń zakazujących prowadzenia na terenie gminy szkodliwej i uciążliwej działalności dla mieszkańców i środowiska, radni i włodarze postanowili wykorzystać okres pandemii i odrzucić projekt uchwały bez konsultacji społecznej. Na komisje i na posiedzenie rady gminy celowo nie zapraszano przedstawicieli społeczności Paterka.

Na kilka dni przed posiedzeniem Rady Miejskiej, jej przewodniczący w radiu Nakło podjął próbę manipulacji opinią publiczną sugerując, że po wprowadzeniu obostrzeń do planu przestrzennego może to spowodować konsekwencje finansowe dla gminy w formie odszkodowań. Należy podkreślić, że zmiana dotyczyła wyłącznie terenów pod nowe inwestycje. Co więcej na ostatniej sesji rady nakielscy decydenci jako winnych wieloletnich niepowodzeń gminy w pozyskiwaniu inwestorów na tereny parku przemysłowego wskazują protestujących przeciwko uciążliwej ubojni. Informacje takie przekazywane są mieszkańcom przez podporządkowane sobie media. Takie zachowanie jest skandaliczne. Jest wiele innych spraw, które w najbliższym czasie będą objęte sferą wyjaśnień. Mamy do czynienia z oczywistą ignorancją urzędników wobec społeczeństwa. Nasuwa się pytanie skąd ten upór władzy lokalnej w celu przeforsowania tego przedsięwzięcia. Czy jest w tej sprawie coś o czym obywatele nie powinni się dowiedzieć? W mojej ocenie zachowanie władz samorządowych w tej sprawie jest niejasne co budzi wiele wątpliwości.

3.Jednak gdzieś takie inwestycje muszą powstawać. Jakie inne rozwiązanie dla lokalizacji spornej inwestycji zaproponowałby Pan rządzącym w Nakle.

Zdajemy sobie sprawę, że tego rodzaju inwestycje są potrzebne, bo rozwoju nie zatrzymamy, a nielogiczne byłoby blokowanie tego typu inwestycji. Spór toczy się o to, by nie lokalizować ich blisko osiedli ludzkich. Proponowana lokalizacja w obecnym kształcie pogorszy komfort naszego życia, wpłynie na pogorszenie naszego stanu zdrowia oraz obniży wartości naszych własności. My proponujemy poszukanie takiej lokalizacji, która będzie eliminować wspomnianą uciążliwość. Pewnie, że łatwiej wejść w tereny już uzbrojone z gminnych pieniędzy, między innymi z naszych podatków, ale nie może odbywać się to kosztem mieszkańców. Lokalizacja uciążliwego przedsięwzięć musi mieć bezwzględną zgodę mieszkańców a w tym przypadku na pewno jej nie ma. Należy zatem szukać innego rozwiązania i na tym winny skupić się władze gminy. Posiadają do tego celu całą paletę narzędzi prawnych. Ponadto, południowa część gminy Nakło otoczona jest zwartymi kompleksami leśnymi Leśnictw: Nakło i Wieszki stanowiąc zarazem naturalne płuca dla miasta i regionu. Dolina Noteci została zakwalifikowana formą ochrony Natura 2000. Część ta stała się naturalnym siedliskiem dla wielu gatunków zwierząt i ptaków. Tutaj należy inspirować działalność, która wykorzysta walory terenu takich jak agroturystyka i ekoturystyka. Powinno pobudować się dużo ścieżek rowerowych i miejsc wypoczynku, żeby mieszkańcy Nakła i innych miejscowości mogli aktywnie uczestniczyć poruszając się pięknymi traktami podziwiając  krajobrazy.

 Rozmawiała : Natalia Łykowska